Reklama

Żywa lekcja historii w Szkole Podstawowej nr 1 w Międzyzdrojach

Nasi uczniowie kształtujący swą wiedzę o świecie w dobie powszechnych mass mediów, o wiele szybciej i łatwiej zyskują dostęp do informacji o świecie niż poprzednie pokolenia.

Nauczyciele coraz powszechniej wykorzystują technologie informacyjno-komunikacyjne w prowadzeniu lekcji, ale tym razem w SP1 w Międzyzdrojach odbyła się zupełnie inna lekcja – żywa lekcja historii. 

W czwartek 27 lutego odbyło się spotkanie z Panem Pułkownikiem Bronisławem Maciaszczykiem, prezesem Klubu Kawalerów Orderu Wojennego Virtuti Militari. W czasie II wojny światowej był on działaczem konspiracji niepodległościowej, powojennym działaczem kombatanckim, a na spotkaniu z uczniami SP1 w Międzyzdrojach opowiedział o swoim życiu, udziale w Powstaniu Warszawskim i wartościach, w których wyrastał oraz znaczeniu Orderu Virtuti Militari.

Nauczyciele i dyrektor SP 1 przygotowali uczniów do tej wizyty. Ósmoklasiści poznali drogę życiową Gościa, zapoznając się wcześniej na lekcjach z wywiadem przybliżającym Jego sylwetkę, a młodsze dzieci dowiedziały się o płk. Bronisławie Maciaszczyku na lekcji języka polskiego.

W trakcie wizyty w szkole, Pan Pułkownik barwnie opowiedział o wartościach, w których został wychowany, bowiem dorastał w czasach,  kiedy idea wolnego państwa polskiego wpajana była każdemu młodemu człowiekowi, a pamięć o czasach zaborów, zrywach niepodległościowych ciągle żywa. Młodzi ludzie wychowani w szacunku do historii, języka i religii, wobec zagrożenia, jakie niosła okupacja hitlerowska, rwali się do walki.

Pan Pułkownik walczył w powstaniu warszawskim jako dwunastolatek. 

Obecni na spotkaniu uczniowie klas ósmych i czwartej, wysłuchawszy wykładu Pana Pułkownika, zadawali  pytania. 

Spotkanie odbywało się wg ustalonego protokołu, jednak zainteresowanie i zaangażowanie uczniów, a także ich wiedza i refleksyjność, wprowadzały do rozmowy z Panem Pułkownikiem elementy zaskoczenia i historycznej refleksji. 

Pojawiły się słowa ważne, takie jak patriotyzm, szlachetność, honor…

Niektóre pytania były niezwykle dojrzałe, ujawniające wiedzę uczniów, wymagające trudnych odpowiedzi. Jednak Pan Pułkownik z ogromną klasą, mądrością i subtelnością wyrażał swoje stanowisko wobec dyskusyjnych do dziś wydarzeń historycznych. 

Padło pytanie:

– Panie Pułkowniku, jakie jest pana stanowisko wobec wojsk walczących o wolność Polski w II wojnie, które były te ważniejsze, Armia Krajowa czy Armia Ludowa?

– Moi drodzy – odpowiedział Pan Pułkownik – my, młodzi ludzie, walcząc z wrogiem i przelewając naszą krew, nie myśleliśmy o polityce, krew żołnierzy w jednej i drugiej armii była czerwona, śmierć nie wybierała. Wszystkim żołnierzom przyświecał jeden cel, walka z wrogiem i wolność Polski. 

Inne pytanie:

– Panie Pułkowniku, a jak pan ocenia powstanie warszawskie, czy miało sens?

I kolejna wyważona odpowiedź Gościa:

– Napisano o tym wiele książek, przedyskutowano wiele godzin, i nie dojdziemy do jednoznacznej odpowiedzi. Moje zdania jest takie: ze względów społecznych, ludzkich, nie, nie było potrzebne. Ginęli młodzi, najwartościowsi, pełni ideałów, zdolni ludzie. Powstanie zabrało kwiat młodzieży, przyszła Polska poniosła wielką stratę. Jednak ze względów ideowych, było istotne. Polacy chcieli walczyć o coś, co było dla nich wartością najwyższą, o swój kraj. Nie chcieli umierać na kolanach, lecz stanąć przeciwko okupantowi z bronią w ręku. I oddali Polsce to, co najdroższe, życie…

Było wiele kolejnych pytań, rozmowa z Panem Pułkownikiem była bardzo żywa, uczestnicy wykazali ogromne zainteresowanie, a na koniec podziękowania.

W spotkaniu uczestniczyła Małżonka Pana Pułkownika oraz koordynator z ramienia delegacji Pan ppor. Dominik Butkiewicz, który był moderatorem spotkania.

W przygotowanie spotkania ze strony Szkoły zaangażowane były nauczycielki: Alina Poskart , Bogusława Bursa, Dorota Sielewicz, a także pracownicy obsługi i sekretariatu, którym serdecznie dziękuję.

1 KOMENTARZ

  1. Młodym można ściemniać i wciskać ciemnotę o jednakowej krwi,mam nadzieję że nie wszystkim. Jak było tak dobrze to dlaczego wojska CA opuściły nas.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj