Szok i panika! Totalna anarchia w centrum miasta!

Bohaterska postawa ratowników WOPR ratuje sytuację. Policji… nie ma. Gdzie jest państwo?

Międzyzdroje, środek wakacji. Tłumy turystów, rodziny z dziećmi, parawany, lody, zapach smażonej ryby. Wszystko jak z folderu reklamowego. Jednak 19 lipca 2025 roku Międzyzdroje ukazały swoje zupełnie inne oblicze – pełne chaosu, strachu i przede wszystkim braku reakcji ze strony służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.

O godzinie 14:45 przy wejściu na plażę „F”, tuż przy barze obsługującym setki klientów, dochodzi do brutalnej awantury. W awanturze uczestniczy kilku mężczyzn, Polacy i prawdopodobnie obywatele Ukrainy. W pewnym momencie jeden z nich wyciąga nóż i zaczyna grozić turystom i obsłudze. Zaczyna się chaos. Ludzie uciekają w panice. Nożownik wybiega z baru i rusza w stronę miasta, wymachując ostrzem.

Ratownicy WOPR natychmiast reagują i powiadamiają policję. Przechodnie również alarmują służby. Sytuacja jest skrajnie niebezpieczna – uzbrojony, agresywny mężczyzna biega z nożem po ulicach pełnych ludzi. Świadkowie zgłoszenia mówią wprost: „Zaraz kogoś zabije!”


Centrum miasta w rękach nożownika. Policja nie reaguje przez 30 minut.

Cała akcja przenosi się w okolice skrzyżowania ulic Rybackiej i Mickiewicza – dosłownie 150 metrów od Komisariatu Policji. To tutaj nożownik zatrzymuje się, wymachując bronią, zaczepiając przechodniów i paraliżując ruch. Prawdopodobnie wcześniej wparował do budynku przy ul. Mickiewicza.

I wtedy dzieje się coś niewyobrażalnego. Policji wciąż nie ma.

Mijają minuty. 10, 15, 30… minut i w końcu. Dopiero wtedy na miejsce przyjeżdża radiowóz. W międzyczasie sytuację opanowują… bahaterscy ratownicy WOPR i kilku odważnych obywateli. Gdy napastnik przypadkiem upuszcza nóż, zostaje obezwładniony gołymi rękami przez ratowników i plażowiczów.

– To cud, że nikomu nic się nie stało – mówi Piotr Golian, koordynator kąpieliska w Międzyzdrojach. – Sytuacja była ekstremalnie niebezpieczna. Dookoła dzieci, rodziny, tłum ludzi. Wystarczyłby jeden impuls, żeby doszło do tragedii. Policja? 150 metrów od miejsca zdarzenia, ale jakby 150 kilometrów.


Miasto bez ochrony. Służby niewidzialne, problemy bardzo realne.

To nie pierwszy raz, kiedy w Międzyzdrojach dochodzi do tragedii, a państwo zawodzi. Podczas tegorocznej majówki, zaledwie kilkadziesiąt metrów od tego samego miejsca, śmiertelnie pobito mieszkańca Międzyzdrojów. Opinia publiczna była wstrząśnięta. Zapowiadano działania, wzmocnienie patroli, obecność służb.

Dziś wiadomo: nic z tych obietnic nie zostało zrealizowane!

Jeszcze kilka lat temu po plaży regularnie poruszał się policyjny quad, w sezonie funkcjonowały piesze patrole, policjantów było widać. Obecnie – jak wskazują mieszkańcy – w Międzyzdrojach przebywa w sezonie nawet 200–300 tysięcy osób, a bezpieczeństwa strzeże dosłownie kilku funkcjonariuszy.

– Ludzie pytają nas, czy jesteśmy służbą porządkową, czy ratowniczą. My mamy ratować tonących, udzielać pomocy, a nie ścigać nożowników – mówi jeden z ratowników WOPR. – Ale kiedy nikt inny nie reaguje, zostaje nam działać samemu – opowiadają ratownicy z międzyzdrojskiej plaży.


Co się dzieje w Międzyzdrojach?

Miasto od lat zmaga się z niedostosowanym do realiów systemem bezpieczeństwa. Turystyka rozwija się w błyskawicznym tempie. Pojawiają się nowe lokale, apartamentowce, wydarzenia masowe. Jednak za rozwojem nie nadążają ani służby, ani infrastruktura ochronna.

Brakuje:

  • stałych patroli pieszych w centrum i na plaży,
  • szybkiej interwencji w przypadku zagrożeń,
  • policyjnych jednostek sezonowych,
  • wykwalifikowanego wsparcia dla ratowników, którzy często są pierwszym i jedynym punktem kontaktu z realnym zagrożeniem.
  • czy prywatnych firm ochroniarskich zatrudnianych przez samorządy

– Mamy setki tysięcy ludzi w szczycie sezonu. To nie jest już kurort – to małe miasto. A funkcjonariuszy jak na gminę wiejską. Czas przestać udawać, że wszystko jest dobrze, bo w końcu dojdzie do nieodwracalnej tragedii.


Apel do władz: „Nie chcemy tablic pamiątkowych. Chcemy działania.”

Ratownicy WOPR, mieszkańcy, lokalne stowarzyszenia i przedsiębiorcy oraz turyści kierują pilny apel do:

  • Ministra Spraw Wewnętrznych,
  • Komendanta Głównego Policji,
  • Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie,
  • Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego,
  • oraz wszystkich parlamentarzystów z regionu.

Domagają się:

  • natychmiastowego zwiększenia liczby funkcjonariuszy w sezonie,
  • przywrócenia policyjnych patroli na plażach i promenadzie,
  • utworzenia mobilnych zespołów szybkiego reagowania,
  • zwiększenia wsparcia dla służb ratowniczych,
  • i zapewnienia bezpieczeństwa adekwatnego do rzeczywistej liczby przebywających tu osób.

Bezpieczeństwo to nie luksus. To podstawa.

Międzyzdroje mogą być dumą regionu i całej Polski – ale nie będą, jeśli ludzie zaczną tu przyjeżdżać ze strachem.

Bezpieczeństwo to nie powinien być przywilej. To fundament turystyki, lokalnej gospodarki i społecznej odpowiedzialności.

Odwaga Społeczeństwa!

Na szczególne uznanie zasługują nie tylko ratownicy WOPR, ale również pracownicy smażalni „Ryby u Grubego” przy zejściu F oraz przedsiębiorca prowadzący bar plażowy Piaskownica, którzy w krytycznym momencie zachowali zimną krew, wykazali się ogromną odwagą i bez wahania podjęli interwencję.

To właśnie ich zdecydowana reakcja – mimo realnego zagrożenia życia – pomogła w unieszkodliwieniu nożownika i zapobiegła możliwej tragedii. Dzięki ich współpracy z ratownikami udało się wspólnie obezwładnić agresywnego mężczyznę zanim doszło do najgorszego.

W obliczu całkowitej bezczynności służb, to lokalna społeczność pokazała, czym jest odpowiedzialność, solidarność i prawdziwe bohaterstwo.

Jeśli dziś nie zostaną podjęte działania – jutro może być za późno.

Film z akcji:

https://www.facebook.com/share/r/1F5wMvuDS6/?mibextid=wwXIfr


14 komentarzy “Szok i panika! Totalna anarchia w centrum miasta!”
  1. Weekend spędziłem w Międzyzdrojach, nocleg o zgrozo na ul. Kopernika, plaża zejście F czyli tu gdzie to wszystko się wydarzyło. Kiedy szedłem do WC napastnik był już trzymany na ziemi przez młodych, sprawnych chłopaków. Gdybym wyszedł kilka minut wcześniej, trafiłbym na wariata z nożem. Wtedy nawet nie wiedziałem, że typ latał z nożem. Teraz jak czytam co się stało i ile trzeba było czekać na policję to dopiero do mnie dotarło jak niewiele było od prawdziwej tragedii. W majówkę pobito smiertelnie mieszkańca Międzyzdrojów. Połowa lipca wariat z nożem biega w biały dzień po ulicy. Co będzie w sierpniu? A w Sylwestra po północy? A to wszystko w tym samym rejonie, nieopodal posterunku policji. Czas reakcji ponad pół godziny. 10 minut to o wiele za długo. Jeśli nie ma zespołu szybkiego reagowania to natychmiast go utwórzcie, zanim dojdzie do tragedii.

  2. Straż graniczna nie radzi sobie na granicy – obywatele wzięli sprawy w swoje ręce. W Międzyzdrojach nie ma policjii, obywatele sami zatrzymali napastnika. W jakich czasach my dzisiaj żyjemy? Zaraz wyjdzie Siemoniak i stwierdzi że służby nad wszystkim panują. Tragedia. Typ co pobił mieszkańca Międzyzdrojów w majówkę dawno wyszedł na wolność, człowiek nie żyje. Państwo z dykty to i ludzie się organizują po swojemu.

  3. Mieszkanka

    Powtórzę to co napisałam kilka tygodni temu. Po ch… to bydło do nas przyjeżdża?
    Turyści, psia ich mać..
    Zapraszamy wypier…lać do siebie bo za dużo was tu

  4. mieszkaniec

    Ale KTO odpowiada za bezpieczeństwo publiczne w mieście i na terenie gminy ??? wystarczyło takie działania bardzo mocno ograniczyć do czasu i miejsca wygodnego samym urzędnikom ! TU podejmujemy interwencje –a tam w tych miejscach –po prostu NIE !! od 10 lat Miasto nie słucha mieszkańców – nie jest tym zainteresowane .Miedzy służbami totalny bałagan . Widzi to każdy policjant !! i po co ma się wychylać ?? Przez 10 lat i 10 lat wcześniej nie było żadnych ustaleń ,interpelacji ,współpracy między służbami i mieszkańcami — z powodu BRAKU CHĘCI lokalnych WłADZ– wszystko pod turystykę i bezprawie turystyczne .Żadnej reakcji pozytywnej na wnioski czy sugestie mieszkańców .No i po :gnoi : się zaproblemiajacych niewygodnych dla urzędu –OTO SKUTKI !!!

  5. Boże czytam tu kretyna jakiegoś, wstrzymałbym się od oskrżeń🤣🤣 pajacu chłop latał z kosą jak rambo po mieście jak opętany setki światków . Interwencje na pewno mieli jak jest tu ich tyle , że w sezonie wożą dupę na 4 radiowozy , najczęściej spotkasz ich żrących hot dogi na stacji i pijących kawkę . Wszyscy miejscowi to widzą i wiedzą jak wygląda ich robota . Za nasze podatki ,prywatne wyprawy po jedzonko bo spasione kluchy nawet sobie przygotować nie umieją nic do pracy własnego , lepiej być nierobem żrącym gówniane żarcie , a ich największe sukcesy to wystawianie jednego dnia powyżej 10 mandatów . Niestety tak wygląda nasze państwo na każdym szczeblu , gówno sklejone na taśmę klejącą .

  6. Wstrzymałbym się od oskarżania kogokolwiek, czas reakcji policji mógł dotyczyć kilku zdarzeń jednoczesnych, a czy nożownik był realnym zagrożeniem?, a może zwykła pijacka kłótnia, nożownik miał swój nóż, czy z knajpy od posiłku?, bo prawdziwy nożownik zazwyczaj nie ucieka.

    • Niestety nie był to widelczyk z knajpy a składana kosa o długości 20cm. Moze jeszcze kogoś usprawiedliwić ?? Żenujące komentarze

    • Troll internetowy! Znowu sprawa ma być zamieciona pod dywan!? też to widziałam. szalony gość wymachuje wielkim nożem w kierunku ludzi. tak macha w kierunku ludzi, ewidentnie wielki ostry nóż. a ty próbujesz trollować że to plastikowy nożyk i zwykła pijacka zadyma. przez takich jak ty ten kraj schodzi na psy! kogo chcesz usprawiedliwiać ?

    • Szanowna pani Dżoana, zadałem pytanie, nie stwierdziłem faktów.

  7. Mamy straż wiejska zajmując się ganianiem meneli i krzywo postawionych stolików przez przedsiębiorców największe nieroby i zmarnowane pieniądze tego miasta . Policja zapomnijcie o tych szczurach , wlepić mandat tylko umieją , wystarczy zobaczyć jaki Ci stróże prawa aktualnie wyglądają , albo kobiety 40kg wagi 150 cm wzrostu lub jakieś gamonie zezowate tej samej co koleżanki wagi , lub otyłe świnie nie będące w stanie 100 m pościgu na nogach prowadzić . Jeżeli ktoś by chciał wystrzelać połowę obywateli tej wioski polecam listopad, wtedy już dodatkowe patrole przydzielone na sezon na pewno się zwijają , nasi pajace lokalni ogarniają poza Miastem inne tereny , wystarczy znać ich rozkład i hulaj dusza dla kogoś z bronią . Skąd taki wniosek a stąd , że w zeszłym roku czekałem na ich przyjazd ponad godzinę oznajmili na pytanie co tak długo byliśmy na patrolu za miastem 🤡

  8. Straży miejskiej i policji nie widać a jak zadzwonisz to i tak słaba reakcja. Może są wolne etaty w SM i trzeba ich wspomóc?

  9. Przysyłana policja ze Szczecina woli dawać mandaty za złe parkowanie niż zadbać o bezpieczeństwo mieszkańców i turystów

  10. Z nagrania inaczej to wyglądało.