Do tragedii doszło przy wejściu B w Międzyzdrojach ok godziny 12:45. Jeden z mężczyzn próbował ratować drugiego. Niestety, pomimo natychmiastowej reakcji ratowników oraz służb, nie udało się uratować starszych Panów. Starsi Panowie, w wieku 72 i 74 lata, pomimo czerwonej flagi, do wody weszli na plazy niestrzeżonej.


„Nie zrozumie tego co czuje ten, kto sam tego nie przeżył” takie słowa wypowiedziała już wdowa, a jeszcze chwilę wcześniej żona 72-letniego mieszkańca Wielkopolski na słowa wsparcia. Przed momentem lekarz zakończył trwająca ponad 100 minut resuscytację i akcje, w której o życie dwóch mężczyzn walczyło kilkanaście osób. Turyści zadzwonili do CPR, że 2 mężczyzn chwilę po wejściu do wody (kilkaset metrów od kąpieliska) zaczęło tonąć. Pierwszego z nich (70-latka) znajdującego się ok. 15m od brzegu wyciągnęli i rozpoczęli resuscytację (wśród nich rat. med. I pielęgniarka systemowa) . Drugi z mężczyzn (72-latek), został wciągnięty przez ratowniczki WOPR Międzyzdroje w 6 minut od powiadomienia ich przez CKRW. Po wyciągnięciu rozpoczęto rko, pojawił się zespół Pogotowia, Policja i Straż Pożarna. Śmigłowcem LPR z Koszalina przylecieli kolejni medycy. Niestety, po raz kolejny okazało się, że medycyna nie jest w stanie cofnąć czasu. I choć pod wodą znajdowali się mniej niż 8-9 minut, to jednak śmierć upomniała się o swoje, zabierając ich obu. Była godzina 1422 w Międzyzdrojach, drugiego września. Czy to ostatnia tragedia tego sezonu? Tego nie wiemy. Czas pokaże. Czy jako ratownicy mamy na to wpływ? Biorąc pod uwagę setki tysięcy ludzi, którzy odwiedzili plażę w Międzyzdrojach w sezonie chyba tak – tamci przeżyli, albo nie potrzebowali pomocy albo ich uratowaliśmy (co najmniej kilka osób z ponad 100 interwencji). Niestety, tak długo jak będziemy zajmować się tylko skutkami (brak świadomości zagrożenia), tak długo o życiu (głównie turystów z WLKP, Dolnego Śląska i Śląska odwiedzających Pomorze Zachodnie), decydować będzie czas. I to będą częściej sekundy niż minuty. Apelujemy więc do instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo o wsparcie i stworzenie ogólnopolskiego programu informacyjnego, kampanii, spotów o ryzyku utonięć. Sami nie damy rady. A do was drodzy turyści apelujemy o respekt do wody. Abyście nie musieli przeżywać takich chwil odbierając kondolencje.”

Zachodniopomorskie WOPR


10 KOMENTARZE

  1. J. K. masz rację. Czasem takie ostrzeżenie może powstrzymać człowieka bez wyobraźni. Wiszą banery z reklamą piwa, mogą więc wisieć banery z ostrzeżeniami.

  2. Anonim ty nie bądź taki kozak bo może ciebie też to spotkać i nie wiadomo kiedy. Nie wiadomo jak to było naprawdę, każdego taka sytuacja może spotkać. Ludzie nie wiem co posiadacie w tych głowach ale czasmi to mnie krew zalewa jak inni potrafią wypisywac po swojemu teorie. Oczywiście była kartka ale inni i tak wchodzą i będą wchodzić bo tak naprawdę nie spotkali się z taką sytuacją. Kondolencje dla rodziny

  3. Stres mógł być tą przyczyną, która wywołała przypuszczalnie nagły atak serca lub zawał i zabrała Im życie. RIP.
    Z wyrazami współczucia dla rodzin.

  4. Może gmina powinna wydawać informator na temat zagrożeń? Tak jak wydaje się na temat atrakcji. Informator gdzie znalazło by się krótkie objaśnienie o zagrożeniach związanych z wodą : wsteczne prądy , znaczne falowanie, opieka nad najmłodszymi na plaży, skutki pływania po alkoholu, czy też po znacznym nagrzaniu ciała. Powinno się też zamieścić informacje o niebezpieczeństwie osunięć klifów, Czy też trzy kubki na promenadzie. Zapewne służby podały by odpowiednie ostrzeżenia w krótkiej formie.

      • myślę o informatorze papierowym, nie każdy sięga po wiadomości w necie, są wydawane mapy naszej miejscowości, może powinna być też rubryka nie tylko o żubrach ale też o zagrożeniach. Nawet jeśli z całego tłumu ludzi tylko dwie osoby się ustrzeże to będą dwa życia uratowane.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj